Nie jesteś zalogowany
Aby się zalogować [Kliknij Tutaj] lub skorzystaj z
formularza po lewej stronie w bloku TWOJE MENU
Aby założyć konto [Kliknij Tutaj]


★★★ Premiery ★★★
MENU

Kategorie

Weryfikacja pobierania

Osiągnięto dzienny limit pobrań. Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.

Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie, a to okno możesz zamknąć.

Odpowiadasz na komentarz:
ARTILLERY Made In Hell EP 2026 Mighty Music 24bit 48khz DD
Dodał: sstorrent3
Data: 16-05-2026 01:37:40
Rozmiar: 244.72 MB
Seedów: 0
Peerów: 0
Kondycja:
Zaloguj się aby pobrać


Kategoria: Muzyka Zagraniczna
Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
[?] Pokazuje ile razy plik torrent był pobrany z naszego portalu Liczba pobrań: 6
[?] Pokazuje ilość komentarzy wystawionych na naszym portalu Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 16-05-2026 01:37:40

OPIS:



Duration : 00:17:47
Scans : No
Container : FLAC
Rip type : tracks
Bit depth : 24-Bit - 48.0 kHz
Number of channels : 2.0

.::TRACKLIST::.

01. Made In Hell (4:46)
02. Ghost In The Machine (4:48)
03. Into The Universe (3:45)
04. The Almighty (Live) (4:28)

https://www.qobuz.com/au-en/album/made-in-hell-artillery/xs9ok9hvvr3z7



Duńczycy z Artillery po raz kolejny pokazują, że mimo ponad czterech dekad na scenie nadal potrafią grać thrash metal z pasją, techniczną precyzją i charakterystycznym europejskim feelingiem. „Made In Hell” nie jest pełnoprawnym albumem, lecz krótkim, niespełna osiemnastominutowym EP, ale materiał brzmi jak mocna deklaracja: Artillery wracają głodni, odświeżeni i nadal piekielnie groźni. Wydanie od Mighty Music w wersji 24bit/48kHz dodatkowo podkreśla nowoczesną, bardzo selektywną produkcję.

Już tytułowy „Made In Hell” uderza tym, za co fani kochają Artillery od czasów „By Inheritance” — chirurgicznie cięte riffy Michaela Stützera, dynamiczne zmiany tempa i melodie, które mimo agresji zostają w głowie na długo. Nowy wokalista Martin Steene wnosi do zespołu świeżą energię. Nie próbuje kopiować poprzedników; jego głos balansuje między klasycznym heavy metalowym śpiewem a ostrzejszą thrashową ekspresją, momentami przywołując ducha starego Annihilator czy nawet bardziej epickich odmian power metalu. To ryzykowny kierunek, ale tutaj działa zaskakująco dobrze.

„Ghost In The Machine” to z kolei numer bardziej melodyjny, lecz nadal bardzo ciężki. Świetnie wypadają tutaj gitarowe harmonie i rytmiczne przejścia perkusji Frederika Kjelstrupa Hansena. Kompozycja ma niemal futurystyczny klimat — chłodny, mechaniczny, ale jednocześnie przebojowy. Właśnie w takich momentach słychać, że Artillery nigdy nie byli zwykłą kopią Bay Area thrashu. Zawsze mieli własną tożsamość: bardziej techniczną, bardziej europejską i chwilami wręcz progresywną.

Prawdziwą gratką dla starych fanów jest nowa wersja „Into The Universe” z klasycznego Fear of Tomorrow. Utwór dostał nowoczesne brzmienie, ale nie utracił surowego speedmetalowego ducha połowy lat 80. To nie jest bezduszne odświeżenie pod streaming — słychać, że zespół naprawdę chciał pokazać, jak ten kawałek brzmi dziś, z nowym składem i współczesną produkcją. Finalnie dostajemy pomost między młodzieńczą agresją dawnego Artillery a dojrzałością obecnego wcielenia grupy.

Na zakończenie pojawia się koncertowe „The Almighty”, które przypomina, że Artillery nadal świetnie funkcjonują na żywo. Brzmienie jest surowe, dynamiczne i pozbawione studyjnej sterylności. Publiczność dodaje energii, a Steene udowadnia, że potrafi udźwignąć również starszy repertuar zespołu.

Największą zaletą „Made In Hell” jest jednak fakt, że brzmi jak naturalny krok naprzód, a nie desperacka próba odcinania kuponów od legendy. Artillery zachowali swoją techniczną ostrość, charakterystyczne riffowanie i thrashowy pazur, ale jednocześnie pozwolili sobie na więcej klasycznego heavy metalu i melodii. Produkcja 24bit/48kHz robi świetną robotę — bas jest czytelny, gitary mają odpowiednią ostrość, a całość nie jest przesadnie skompresowana, dzięki czemu materiał oddycha i ma dynamikę, której często brakuje współczesnym thrashowym wydawnictwom.

To może być tylko EP-ka, ale dla fanów klasycznego europejskiego thrash metalu jest to jeden z ciekawszych powrotów 2026 roku. Artillery nie próbują być modni ani „nowocześni na siłę”. Zamiast tego grają dokładnie to, co potrafią najlepiej — inteligentny, techniczny i cholernie chwytliwy thrash metal.

DETALE TORRENTA: [ Pokaż/Ukryj ]

Podobne pliki
Nie znaleziono podobnych tytułów!

Komentarze
Aby móc komentować musisz się zalogować