|
|
|
Osiągnięto dzienny limit pobrań.
Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.
Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie,
a to okno możesz zamknąć.
SIGH Infidel Art 1995/2025 Peaceville VILED1311X Remastered 2CD FLAC (tracks+.cue), lossless |

Samplerate: 44100 Hz
Channels: 2
Bits per sample: 16
Codec: FLAC
.::TRACKLIST::.
30th Anniversary remastered double disc edition of Sigh's classic second opus of atmospheric Black Metal.
CD 1 - Infidel Art
1 Izuna 8:16
2 The Zombie Terror 9:43
3 Desolation 8:03
4 The Last Elegy 10:30
5 Suicidogenic 4:46
6 Beyond Centuries 9:38
CD 2 - Infidel Art first mix
1 Izuna 8:23
2 The Zombie Terror 9:48
3 Desolation 8:06
4 The Last Elegy 10:32
5 Suicidogenic 4:50
6 Beyond Centuries 9:42
7 The Zombie Terror (Far East Gate In Inferno) 9:37
8 Suicidogenic (Kawir Split EP) 3:08
9 Schizo (Kawir Split EP) 3:17
https://www.discogs.com/release/35791978-Sigh-Infidel-Art

Japoński Sigh już na debiucie wykraczał daleko poza standardy wczesnego black metalu, ale dopiero *Infidel Art* z 1995 roku stał się momentem przełomowym. To właśnie tutaj Mirai Kawashima i spółka zaczęli budować własny, kompletnie odrealniony język muzyczny — balansujący między norweską ekstremą, psychodelią, orientalnym klimatem i niemal progresywnym rozmachem kompozycji. Remasterowana i rozszerzona edycja 2CD od Peaceville Records nie jest więc zwykłym wznowieniem archiwalnego klasyka. To bardzo starannie przygotowana rekonstrukcja jednego z najważniejszych albumów awangardowego black metalu lat 90.
Już od otwierającego „Izuna” słychać, jak bardzo ten materiał wyprzedzał swoją epokę. Sigh nie gra tu prymitywnego, surowego black metalu opartego wyłącznie na agresji i atmosferze. Zespół buduje monumentalne struktury pełne klawiszowych ornamentów, dziwnych harmonii, teatralnych przejść i niepokojącego klimatu inspirowanego zarówno europejskim horrorem, jak i japońską mistyką. „The Zombie Terror” pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych utworów w historii gatunku — hipnotycznym, pokręconym i jednocześnie niezwykle chwytliwym. „Desolation” czy „Beyond Centuries” pokazują natomiast, jak znakomicie Sigh operował przestrzenią i dramaturgią jeszcze zanim termin „avant-garde black metal” stał się modny.
Największą siłą *Infidel Art* pozostaje jednak jego psychodeliczny charakter. W przeciwieństwie do wielu późniejszych zespołów eksperymentujących z black metalem, Sigh nie brzmi tu jak akademicki projekt próbujący na siłę „łamac konwencję”. Wszystko wydaje się naturalne i organiczne. Zespół swobodnie przechodzi od dzikich blackmetalowych partii do niemal soundtrackowych fragmentów, tworząc atmosferę obłędu i ezoterycznej ceremonii. To album mroczny, ale jednocześnie niezwykle barwny.
Ogromne znaczenie ma tutaj nowe opracowanie dźwięku przygotowane z okazji 30-lecia albumu. Nowy mastering autorstwa Patricka Engela wydobywa mnóstwo szczegółów, które w starszych wydaniach bywały schowane pod surową produkcją. Gitary zyskały lepszą separację, klawisze brzmią pełniej, a perkusja dostała więcej głębi bez utraty charakterystycznej dla połowy lat 90. organicznej chropowatości. Co ważne — Peaceville nie próbowało wygładzić albumu na siłę. To nadal stary, dziwny i niepokojący Sigh, tylko przedstawiony w bardziej klarownej formie.
Prawdziwym magnesem dla fanów jest jednak drugi dysk tej edycji. Oprócz rzadkiego pierwszego miksu całego albumu dostajemy bonusowe utwory pochodzące m.in. ze splitu z Kawir oraz kompilacji *Far East Gate In Inferno*, wszystkie przygotowane z nowych transferów z oryginalnych źródeł DAT. To nie są przypadkowe „zapychacze”, lecz wartościowy dokument pokazujący proces twórczy zespołu i surowsze oblicze materiału. Szczególnie ciekawie wypada alternatywna wersja „The Zombie Terror”, która jeszcze mocniej podkreśla chaotyczny i rytualny charakter kompozycji.
Warstwa liryczna nadal robi świetne wrażenie. Sigh od początku unikał banalnej satanistycznej kalki, stawiając raczej na surrealizm, horror, dekadencję i metafizyczny niepokój. Teksty idealnie współgrają z muzyką — są dziwne, momentami groteskowe, ale jednocześnie bardzo sugestywne. Dzięki temu *Infidel Art* do dziś sprawia wrażenie albumu funkcjonującego poza czasem i poza konkretną sceną.
Ta rozszerzona edycja doskonale pokazuje, dlaczego *Infidel Art* uchodzi za fundament awangardowego black metalu. Wiele współczesnych zespołów eksperymentalnych nadal brzmi mniej odważnie niż Sigh trzydzieści lat temu. Peaceville potraktowało ten materiał z należnym szacunkiem, oferując remaster, który poprawia odbiór albumu bez niszczenia jego ducha, a dodatkowy dysk faktycznie wnosi wartość kolekcjonerską i historyczną. Dla fanów klasycznego black metalu to obowiązek. Dla fanów muzycznej ekstrawagancji — wręcz pozycja kultowa.
[ Pokaż/Ukryj ]
Podgląd zawartości dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
|
|
|
Podobne pliki |
|
|
|
Nie znaleziono podobnych tytułów!
|
|
Komentarze |
| Aby móc komentować musisz się zalogować
|
|
|