Nie jesteś zalogowany
Aby się zalogować [Kliknij Tutaj] lub skorzystaj z
formularza po lewej stronie w bloku TWOJE MENU
Aby założyć konto [Kliknij Tutaj]


★★★ Premiery ★★★
MENU

Kategorie

Weryfikacja pobierania

Osiągnięto dzienny limit pobrań. Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.

Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie, a to okno możesz zamknąć.

Odpowiadasz na komentarz:
LEPROUS - MELODIES OF ATONEMENT (2024) [MEDIABOOK] [WMA] [FALLEN ANGEL]
Dodał: Fallen_Angel
Data: 13-10-2024 11:49:23
Rozmiar: 348.04 MB
Seedów: 0
Peerów: 0
Kondycja:
Zaloguj się aby pobrać


Kategoria: Muzyka Zagraniczna
Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
[?] Pokazuje ile razy plik torrent był pobrany z naszego portalu Liczba pobrań: 2
[?] Pokazuje ilość komentarzy wystawionych na naszym portalu Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 13-10-2024 11:49:53

OPIS:

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI.



Od lat uważam Leprous za coś absolutnie ożywczego na scenie szeroko rozumianej muzyki progresywno - metalowej. Za formację poszukującą, często podążającą pod prąd, nie idącą na kompromisy. Po totalnym zaintrygowaniu przy pierwszych dwóch płytach (Aeolia, Tall Poppy Syndrome), przyszły czasy niemalże zachwytu nad każdą płytą (Bilateral, Coal, The Congregation). A potem, gdy poprzeczka moich oczekiwań powędrowała niezwykle wysoko, grupa zaczęła wydawać rzeczy, przy których, podczas pierwszego odsłuchu, pojawiała się konstatacja, że „to już jednak nie to”. Rychło, po kolejnych odtworzeniach, muzyka zaczęła oddawać i ujawniać piękno, jakie może dać tylko ta grupa. Piękno ukryte w brudzie, szorstkości i niebanalności. Tak było przy Malinie, Pitfalls, Aphelion i tak jest też przy Melodies of Atonement, które zrazu chciałem odstawić na najwyższą półkę, aby dalej po nie nie sięgać. Dobrze, że tego nie zrobiłem, bo Leprous po raz kolejny potwierdził prostą, wręcz banalną i znaną od lat prawdę. Że dobra muzyka ujawnia swą siłę może nazbyt powolnie, jednak zostaje ze słuchaczem do końca życia.

To przede wszystkim album niezwykle emocjonalny i osobisty dla frontmana formacji, Einara Solberga i w warstwie lirycznej jest swoistą kontynuacją Pitfalls i Aphelion. Te płyty oddają jego zmaganie się z trudnymi, emocjonalnymi stanami, które tu, na albumie o dość wymownym tytule,  Melodies of Atonement, znajdują pewne zwieńczenie, pokazując artystę, który przebrnął ciężką drogę, aby być tu, gdzie jest. W miejscu, gdzie na swój sposób, oczyszcza swą duszę.

A jak jest muzycznie? Jak to u nich, trudno ich pomylić z kimś innym. Wysoki głos Solberga, specyficzny ciężar gitarowych i poszatkowanych matematycznie riffów, dziwne metrum i mnóstwo niepokojącej elektroniki oraz… obowiązkowej wzniosłości. To z pewnością album zdecydowanie bardziej ostry i bezpośredni. A jednak znów wnoszący coś do ich muzycznego DNA. I już pierwsze dwie kompozycje to ujawniają (Silently Walking Alone, Atonement). Duszny, przerażający i nerwowy klimat, jakby atonalne dźwięki z rytmiką idącą pod prąd i unoszący się nad tym wszystkim absolutnie nie progresywny a… trip hopowy powiew! Jeszcze inne wątki przynosi Like a Sunken Ship, na początku trochę jazzowy, nieco schizofreniczny, eksperymentalny, z czasem ekstremalnie ciężki, podkreślony partiami growlu. Ten jazz jest też słyszalny w Faceless, dzięki wykorzystaniu kontrabasu, w nim jednak zwracają uwagę imponujące chóralne zaśpiewy… 170 fanów Leprous. Żeby było ciekawiej, taki Limbo, oparty na fajnym groovie, mógłby łatwo stać się utworem… rapowym.

Zaintrygowani? Cóż, najlepiej dotknąć tej muzyki osobiście i dać jej czas. Wielu odnajdzie tu wzniosłe i piękne refreny oraz energetyczny żar, który znajdzie ujście podczas koncertów. Odkryje też pewnie trip i hip hopowe, rapowe oraz jazzowe smaczki, które z czasem zgrabnie się ułożą w całość. Bo to kolejna ich bardzo dobra płyta. Mocno polecana.

Mariusz Danielak




1. Silently Walking Alone   04:05
2. Atonement   04:49
3. My Specter   03:55
4. I Hear the Sirens   04:31
5. Like a Sunken Ship   04:04
6. Limbo   05:56
7. Faceless   06:25
8. Starlight   06:09
9. Self-Satisfied Lullaby   06:21
10. Unfree My Soul   05:21

11.Claustrophobic (Bonus Track)   03:13

Fan choir on Faceless organized by Einar Solberg and put together as a choir by David Castillo ·· The choir consists of 170 different solo performances that was recorded individually and submitted over a few weeks in March 2024. None mentioned none forgotten, so thanks to all parti*censored*nts!




Einar Solberg - vocals and keys
Tor Oddmund Suhrke - guitars
Robin Ognedal - guitars
Simen Børven - bass
Baard Kolstad - drums




https://www.youtube.com/watch?v=k-po0_DnsJk



SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!

DETALE TORRENTA: [ Pokaż/Ukryj ]


Komentarze
Aby móc komentować musisz się zalogować