Nie jesteś zalogowany
Aby się zalogować [Kliknij Tutaj] lub skorzystaj z
formularza po lewej stronie w bloku TWOJE MENU
Aby założyć konto [Kliknij Tutaj]


★★★ Premiery ★★★
MENU

Panel Usera
User:
Hasło:
Stwórz konto Odzyskiwanie hasła

Kategorie

Torrent: ARCH ENEMY - TYRANTS OF THE RISING SUN [LIVE IN JAPAN] (2008) [DVD9] [NTSC] [FALLEN ANGEL]
Dodał:  Fallen_Angel
Data: 10-09-2024
Rozmiar: 7.74 GB
Seedów: 0
Peerów: 0
Kondycja:

Zaloguj się aby pobrać



Kategoria:  Koncerty
Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
[?]
Informacje

Pokazuje ile razy plik torrent był pobrany z naszego portalu
Liczba pobrań: 6
[?]
Informacje

Pokazuje ilość komentarzy wystawionych na naszym portalu
Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 2024-09-10 17:39:29

OPIS:

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI.



Muzycy Arch Enemy po świetnym albumie "Rise Of The Tyrant" (prawda, że nikt nie protestuje?) zdecydowali się na wydanie albumu koncertowego. "Wreszcie-nareszcie" chciałoby się powiedzieć, bo przecież w dyskografii Szwedów mamy tylko jedno takie wydawnictwo. "Burning Bridges Live" z 1999 roku to jednak już trochę inna bajka niż obecne oblicze tej kapeli.

"Tyrants Of The Rising Sun: Live In Japan" to 2 CD, a na nich otrzymujemy 17 utworów, popisy solowe braci Amott i Daniela na perkusji. Koncert został zarejestrowany 8 marca 2008 roku w Tokyo. Zespół promował album "Rise Of The Tyrant" i z tego krążka otrzymaliśmy 4 kompozycje: "Blood On Your Hands", "The Day You Died", "Night Falls Fast" i "Voltures". Ponadto w czasie swojego solo Michael Amott odgrywa instrumentalny "Intermezzo Liberte". Reszta utworów to oczywiście mix z różnych płyt. Nie zabrakło również czegoś z dawnych dni, czyli ery Johana za mikrofonem. Tutaj dostajemy: "Silverwing" i "Fields Of Desolation". Arch Enemy na żywo to dobrze naoliwiona maszyna. Tutaj nie ma mowy o jakimś słabszym elemencie, czy niedoróbkach. Zresztą mając takich muzyków w składzie raczej trudno jest potykać się co krok. Bracia Amott, Sharlee D'Angelo z niejednego pieca chleb już jedli. Daniel Erlandsson też do ułomków nie należy. No i oczywiście serce tej maszynerii, czyli Angela Gossow. Mam przekonanie, że bez tej wokalistki zespół nie wybiłby się tak bardzo jak obecnie. Poczynania Arch Enemy śledzę od 1998 roku i widzę różnicę jaką robi blond Angela.

Materiał na "Tyrants Of The Rising Sun: Live In Japan" został zarejestrowany na jednym koncercie i dzięki temu całość brzmi naturalnie i jednorodnie. Za mix i mastering odpowiada Andy Sneap i tutaj nic więcej nie muszę pisać. Muzycy w doskonałej formie (ciekawe ile w tym jest studia), a Angela skrzeczy doskonale. Swoją drogą to ciekawe jak ona wydaje z siebie takie dźwięki na żywo, prawda? Respect! Publiczność bardzo zaangażowana i słychać, że Arch Enemy ma sporo oddanych fanów w Kraju Kwitnącej Wiśni. Fakt, że na koncercie tego zespołu aktywność publiki jest zawsze mocno ograniczona. Refreny raczej ciężko pośpiewać razem z wokalistką. Co do samego grania to jest po prostu miazga. To co muzycy osiągnęli na ostatniej płycie to przekłada się na koncert. Gitarowy atak ze sceny, poparty perkusją z basem i na dokładkę wokalne popisy Gossow. Nie ma zmiłuj. Zespół jasno i wyraźnie daje nam do zrozumienia, że im "jeńców brać nie kazali". Tak naprawdę to właśnie o to chodzi. Kto chociaż raz widział Arch Enemy na scenie, ten wie o czym mowa. Ma być zniszczenie i dokładnie tak jest. Co do setlisty to ja jestem zadowolony z silnej reprezentacji albumu "Wages Of Sin": "Ravenous", "Enemy Within", "Dead Bury Their Dead" i "Shadows And Dust" a do tego cztery utwory z nowej płyty (tutaj to same cukierki). Do tego dodajmy "Nemesis" (urywa jaja!), "Burning Angel" i Johanowe starocie. Tylko tyle i aż tyle. Wiadomo, że każdy ma swoich faworytów, ale ja bardzo chętnie wziąłbym udział w takim koncercie. Co do tego to nie mam najmniejszych wątpliwości.

Arch Enemy szanuję za całokształt twórczości, bo ten zespół jeszcze mnie nie zawiódł. Nagrywa bardzo dobre i całkiem dobre płyty, na każdej utrzymując odpowiednio wysoki poziom. Na koncertach też jest ciekawie. Po każdą kolejną płytę tego zespołu sięgam bez obaw i z radością. Bardzo niecierpliwie wypatruję, kiedy będę miał możliwość ponownie zobaczyć ten zespół na żywo. Długi (oby nie!) czas oczekiwania będę sobie uprzyjemniał słuchając "Tyrants Of The Rising Sun: Live In Japan" w sporych ilościach.

Piotr 'gumbyy' Legieć




Recorded Live at Studio Coast, Tokyo, March 2008.

1. Intro / Blood On Your Hands
2. Ravenous
3. Taking Back My Soul
4. Dead Eyes See No Future
5. Dark Insanity
6. The Day You Died
7. Christopher Solo
8. Silverwing
9. Night Falls Fast
10. Daniel Solo
11. Burning Angel
12. Michael Solo (Incl. 'Intermezzo Liberté'
13. Dead Bury Their Dead
14. Vultures
15. Enemy Within
16. Snowbound
17. Shadows And Dust
18. Nemesis
19. We Will Rise
20. Fields Of Desolation / Outro

Special Features:
The Road to Japan - features interviews with all band members as well as key players in the Japanese metal scene - Taka Okuno (Burrn! magazine), Hiro Arishima (Grindhouse magazine) & Tetsu Miyamoto (Toys Factory Records) . . . . PLUS exclusive Japanese tour movie footage!

Promo Videos:
"Revolution Begins" (original version), "Revolution Begins" (band performance video), "I Will Live Again"




Angela Nathalie Gossow - Vocals
Michael Amott - Guitar, backing vocals
Christopher Amott - Guitar
Sharlee D'Angelo - Bass
Daniel Erlandsson - Drums




https://www.youtube.com/watch?v=x3s-GsoOYGA



SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!

DETALE TORRENTA:[ Pokaż/Ukryj ]


Komentarze

Aby móc komentować musisz być zalogowanym!