|
|
|
Osiągnięto dzienny limit pobrań.
Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.
Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie,
a to okno możesz zamknąć.
FIRE! - SHE SLEEPS, SHE SLEEPS (2016/2024) [WMA] [FALLEN ANGEL] |
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
Znajdź kogoś bardziej zapracowanego niż Mats Gustafsson. Głupie zdanie, kilku takich będzie, ale nie psujmy Szwedowi reputacji, bo i tak jest bardzo dobra. To uzasadnione w każdym calu. Fire! natomiast to zespół z takimi pokładami talentu i muzycznego spełnienia, że czegokolwiek nie weźmiemy, musi być i faktycznie jest dobrze. Nie inaczej sytuacja wgląda z She Sleeps, She Sleeps, najnowszym wydawnictwem tria, które ukazało się nakładem norweskiej oficyny Rune Grammofon.
Związana na stałe z wytwórnią z Oslo formacja od lat na nowo interpretuje muzykę improwizowaną, skrupulatnie rozszerzając jej i tak ogromne granice. O co chodzi? O to wielowątkowe podejście do komponowania. Komponowania, tak, bo poza free-impro mam odczucie, że Szwedzi musieli niejako rozpisać te utwory na chociażby pojedyncze, ale scalające się frazy. Wyszło im, jak to w ich przypadku bywa, znakomicie. Na spokojnie, powoli, idealnie do nadanego przez nich tytułu. No, z malutkimi wyjąteczkami.
She Sleeps, She Sleeps to album posępny, po prostu smutny w swoim wydźwięku, płynący własnym nurtem i tempem. Trio tworzone przez Matsa Gustafssona, Johana Berthlinga i Andreasa Werliina nagrało płytę mroczną, powolną, ale sprawiającą ogromną radość słuchaczom. Tak, takie melodie się ceni, i nieważne już, o którym z utworów na tym wydawnictwie mówimy. Ale pomówmy o nich choć chwilkę, bo niejako odbiegają od standardów, do których przyzwyczaili nas Fire!
Otwierające płytę „She Owned His Voice” mniej więcej zakreśla schematy całego wydawnictwa. Mniej, bo jest to wybitnie rozimprowizowany utwór, jeśli popatrzymy na pozostałe nagrania z She Sleeps, She Sleeps. To, co prawda, nie jest pełne szaleństwo, z którego słynie Gustafsson (żeby wspomnieć tylko o także tegorocznym Melt), ale na warunki płyty jest nieźle. Tym jednak, co scala utwór numer jeden z pozostałą częścią płyty, jest sama aura. Ponura, melancholijna, a to za sprawą saksofonu właśnie. Mats ciągnie na saksofonie swoje smętne opowieści, a pozostali członkowie zespołu mu w tym nie przeszkadzają. Tempo nadawane przez Werliina lekko stopuje improwizowane partie saksofonu, a kontrabas tylko tę mroczną atmosferę potęguje. Tak mija „She Owned His Voice”, nadając całokształt wydawnictwu. Utwór tytułowy, drugi co do długości, ten zarys płyty pogłębia, udowadniając, że Fire! na She Sleeps, She Sleeps to Fire! niesamowicie wycofane, jakby na proszkach uspokajających. Ale czy to w ogóle wada? Skądże, to odsłonięcie nowych perspektyw i… jednocześnie zaprezentowanie ujmującego podejścia do komponowania. Na uwagę zasługuje przede wszystkim stonowana i niemal klasycznie jazzowa perkusja. No i sam saksofon, za pomocą którego Mats Gustafsson dalej wyczynia swoje uwodzące solówki.
Hałaśliwym i niezobowiązującym przerywnikiem jest natomiast „She Bid A Meaningless Farewell”, które można odbierać głównie jako pole do popisu dla Andreasa na perkusji. Kto liczył na jakieś impro-highlighty, musi jednak obejść się smakiem, bo tu liczy się rytmika i systematyka. Do perki oczywiście dołączają kolejne instrumenty, w tym wiolonczela Leo Svensson Sandera, natomiast jest to raczej tylko próba chaotycznego wzniecenia atmosfery przed punktem kulminacyjnym płyty. A tymże jest „She Penetrates The Distant Silence, Slowly”, utwór najdłuższy i najlepszy jednocześnie. Najbardziej misterny, z rewelacyjnym, posępnym i zapętlającym się samoistnie w głowie motywem przewodnim wygrywanym na kontrabasie. Perkusja, przeszkadzajki i saksofon sprawiają, że już i tak gęste powietrze staje się jeszcze cięższe, a ten obrany motyw aż hipnotyzuje. I co warto zaznaczyć, i w tym utworze, i tak naprawdę we wszystkich kompozycjach słychać, kto Fire!, szczególnie na She Sleeps, She Sleeps, pcha do przodu, przejmując stery skandynawskiej łodzi. Chodzi, rzecz jasna, o Matsa, bo i w tym zdominowanym niby przez kontrabas temacie i tak przebłyski należą do saksofonu. A sama płyta? Ze swoją własną duszą, niby improwizowaną, niby lekko szaleńczą, a tak naprawdę melancholijną, stonowaną i po prostu bardzo ładną. Delikatną.
Piotr Strzemieczny
Fire! is a Swedish trio comprising Mats Gustafsson (The Thing), Johan Berthling (Tape) and Andreas Werliin (Wildbirds & Peacedrums) that came together with the idea of a fresh approach to improvised music, with a number of influences from free jazz, psychedelic rock and noise. Fire! is also their vehicle for rekindling their instrumental skills and playing outside their comfort zones, or collaborating with prestigious guests such as Jim O´Rourke (Unreleased?, 2011) and Oren Ambarchi (In The Mouth A Hand, 2012). A parallel but no less powerful project is their gargantuan Fire! Orchestra, previously a 30 piece behemoth (now scaled down to a mere 18 piece) of a band that convened for the first time in January 2012 for a memorable concert. Their third album is expected later in 2016.
She Sleeps, She Sleeps is the trio´s fifth album and displays an intriguing cocktail of dark and brooding, hypnotic slowcore jazz.
She Sleeps, She Sleeps is the fifth album release from Fire! (yes, that exclamation mark is an integral part of the name), the Swedish supergroup trio of saxophonist Mats Gustafsson, bassist Johan Berthling and drummer Andreas Werliin. It sees the three return to duty as a trio following the distraction of recording and touring with the Fire! Orchestra, with its membership of about thirty. Away from the orchestra, past Fire! albums have seen the trio collaborating with other musicians such as guitarists Jim O'Rourke and Oren Ambarchi. Although their last trio album, (Without Noticing) (Rune Gramoffon, 2013), included no such additions, this time around three of the album's four tracks do include guests, Ambarchi on one track and cellist Leo Svensson Sander on two others.
The seven-and-a-half minute opening track, "She Owned His Voice," features the trio alone, and it is a potent reminder of what a fine group this is; the three members are immediately locked into each other, bass and drums providing a tight, driving groove over which Gustafsson gives a textbook example of what he does so well, firing off bursts of focussed, sustained baritone that display his awesome stamina, lung-power and phrasing. Next up, on the longer title track the rhythm section is just as reliable, allowing room for Gustafsson and Ambarchi to trade phrases that sound decidedly angst-ridden and atmospheric.
For the second half of the album's forty-four minutes, the trio are joined by cellist Sander who slots in with assurance, although the four-minute "She Bid a Meaningless Farewell" is dominated by a workmanlike drum solo before bass and cello join in to add to the pulse. The album is brought to a storming climax by "She Penetrates the Distant Silence. Slowly" which opens with bass alone and then gradually adds layers of sound and builds momentum before ending with a full-on assault by all four players—altogether an object lesson in controlled power and dynamics.
Aficionados of Fire! will find plenty here to remind them of the group's many strengths; newcomers can confidently join in here, knowing they have a treat in store.
John Eyles
1. She Owned His Voice 07:34
2. She Sleeps, She Sleeps 13:59
3. She Bid a Meaningless Farewell 04:04
4. She Penetrates the Distant Silence. Slowly 18:30
Tenor Saxophone, Baritone Saxophone, Bass Saxophone - Mats Gustafsson
Double Bass - Johan Berthling
Drums, Lap Steel Guitar - Andreas Werliin
Cello - Leo Svensson Sander (tracks: 3, 4)
Guitar - Oren Ambarchi (tracks: 2)
https://www.youtube.com/watch?v=cVLt4WnWhio
SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!
[ Pokaż/Ukryj ]
Podgląd zawartości dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
|
|
|
Komentarze |
| Aby móc komentować musisz się zalogować
|
|
|