Nie jesteś zalogowany
Aby się zalogować [Kliknij Tutaj] lub skorzystaj z
formularza po lewej stronie w bloku TWOJE MENU
Aby założyć konto [Kliknij Tutaj]


★★★ Premiery ★★★
MENU

Kategorie

Weryfikacja pobierania

Osiągnięto dzienny limit pobrań. Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.

Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie, a to okno możesz zamknąć.

Odpowiadasz na komentarz:
DOMINANCE - IN GHOULISH COLD (2024) [EP] [WMA] [FALLEN ANGEL]
Dodał: Fallen_Angel
Data: 05-01-2025 10:29:40
Rozmiar: 113.90 MB
Seedów: 0
Peerów: 0
Kondycja:
Zaloguj się aby pobrać


Kategoria: Muzyka Polska
Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
[?] Pokazuje ile razy plik torrent był pobrany z naszego portalu Liczba pobrań: 77
[?] Pokazuje ilość komentarzy wystawionych na naszym portalu Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 05-01-2025 10:30:20

OPIS:

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI



Rok temu zachodniopomorski Dominance skopał nam *censored* debiutanckim albumem. I ledwo zabliźniły się rany, a tu już kolejna seria lep na ryj – tym razem w postaci EPki „In Ghoulish Cold”.

Ten niespełna piętnastominutowy materiał jest w zasadzie kontynuacją tego, co słyszeliśmy na „Slaughter of Human Offerings in the New Age of Pan”. Dostajemy więc klasyczny skandynawski black metal, utrzymany w szybkich tempach, którego podwaliny znalazły się na takich albumach jak „Heaven Shall Burn… When We Are Gathered”, „Pure Holocaust” bądź „The Secrets of the Black Arts”. Te wytyczne przypisuję szczególnie dwóm pierwszym kompozycjom, zaś w ostatnim numerze na tej EPce, czyli „Sorrow” najmocniejsze inspiracje płyną z takiej „The Somberlain”.

Należy wspomnieć też, że Dominance jest co prawda mocno pod wpływem wspomnianych krążków, ale dają też jednak sporo od siebie. No, może nie sporo, ale wystarczająco, by powiedzieć o nich – bardzo dobra kapela, nie zaś „kopiują Marduka i Dark Funeral”. To ważne, bo w moim przypadku decyduje o odbiorze tego materiału. W przypadku tego niecałego kwadransa muzyki jest on natomiast jak najbardziej pozytywny.

Jednym słowem, każdy kto wychował się na szwedzko – norweskiej klasyce drugiej fali black metalu, powinien przysposobić „In Ghoulish Cold” jak rodzone dziecię i kochać miłością  równie prawdziwą i głęboką. Trio ze Szczecina wspaniale wskrzesza ducha tamtych nagrań. I fajnie, że nie daje o sobie zapomnieć, tylko skraca nam okres oczekiwania na kolejny pełnograj tym minialbumem. Na polskiej scenie dawno już nie słyszałem tak dobrego i prostego w zasadzie wskrzeszenia ducha lat dziewięćdziesiątych.

Oracle


W opinii wielu, także mojej, zeszłoroczny “Slaughter of Human Offerings In the New Age of Pan” był nie tylko jednym z najlepszych debiutów na krajowej scenie, ale i jednym z najlepszych krążków w gatunku black metal. Miło mi zatem poinformować, że zespół nie zwalnia tempa i idzie za ciosem, serwując „In Ghoulish Cold”,  czternastominutową EP-kę na którą składają się trzy nowe utwory. No i od razu dopowiem, że te kompozycje to jest jeszcze większy *censored* niż wspomniany debiut. W zasadzie przez cały czas zasypywani jesteśmy tutaj roznoszącymi wszystko w proch blastami. Ja wiem, że to już inne czasy i nikt nie będzie się nad tym faktem spuszczał jak przy debiucie Dark Funeral czy Mardukowym „Panzer Division”, nie mniej jednak fakt ten daje bezpośrednie pojęcie o intensywności, z jaką się tutaj zderzamy. Szaleńczym tempom towarzyszą z kolei równie szorstkie riffy tremolo, cholernie zimne i bezdusznie agresywne. Jednocześnie nie brak w nich tej zadziornej północnej melodii, chwilami mogącej kojarzyć się bezpośrednio z obydwoma wspomnianymi chwilę wcześniej zespołami. Naprawdę ciężko tutaj złapać choćby krótki oddech, tym bardziej, że wbrew temu, co moglibyście teraz pomyśleć, kompozycje Dominance wcale nie są jednostajne czy monotonne. Panowie potrafią niespodziewanie zmienić rytm, czy też przejść na chwilę w bardziej klasyczne kostkowanie, zarzucając kolejnymi, świetnymi riffami pod headbanging. Temperaturę „In Ghoulish Cold” (swoją drogą cóż za trafny tytuł) dodatkowo obniża wściekły wokal, wypluwający z siebie wersety w taki sposób, że od samego słuchania gardło krwawi. Oczywiście wszystko na tych nagraniach brzmi dokładnie tak, jak powinno, dzięki czemu materiał ten praktycznie nie ma słabych punktów. No chyba że za takowy uznać jego długość, bo, ja przepraszam, ale przy takiej jakości, chętnie bym posłuchał z dwa razy więcej. Jeśli jeszcze ktoś nie był do końca przekonany, że oto na scenie pojawił się kolejny zespół z najwyższej półki, to po tym krótkim materiale żadnych złudzeń już mieć nie powinien. Ja jestem, *censored*, rozłożony na łopatki. Dawać mnie tu czem prędzej drugą dużą płytę, bo jesteście, panowie, w wybornej formie.

jesusatan



https://www.youtube.com/watch?v=IetpZp5uMoA


https://www.youtube.com/watch?v=c1yV1Ofyv9M




1. Corpse Rape   03:03
2. In Ghoulish Cold   04:53
3. Sorrow   06:26




Impaler - Bass, Vocals
Witchfucker - Drums
Hellcult - Guitars




https://www.youtube.com/watch?v=Sxs6AjIp3Mw



SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!

DETALE TORRENTA: [ Pokaż/Ukryj ]


Komentarze
Aby móc komentować musisz się zalogować