|
|
|
Osiągnięto dzienny limit pobrań.
Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.
Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie,
a to okno możesz zamknąć.
ANTIGAMA & JAN AG - SIEKIERA/DESTINATION DEATH (2003) [MP3@320] [FALLEN ANGEL] |
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI.
Czy jesteś gotowy aby godnie przyjąć cios siekierą w tył swej nienaruszonej wcześniej głowy? Cięcie szybkie, a w ramach poprawin zostaniesz popieszczony elektro oczywiście bioprądami, i to niezłej jakości! Mieszanka wrażeń iście wyborna.
Antigama - znana do tej pory z pokręconych, grindowych obertasów, jakich nikt według mnie nie gra, tym razem składa hołd klasycznej brutal punkowej brygadzie, puławskiej Siekierze. Ich interpretacja pięciu songów Siekierki z pozytywnym skutkiem oddaje klimat punkowego buntu, brutalnie kiedyś sianego przez zespół na adekwatnej do takowych dźwięków scenie. Patrząc zaś bardziej z teraźniejszego punktu, czuć, że prezentuje to zespół młody, przesiąknięty na co dzień inną zupełnie kulturą. Solidne covery, o odbiorze bez zarzutów!
Część numer dwa tego splitu to całkowicie inna muza, bardziej experymentalna, z metalem ogólnie popularnym mająca nie wiele wspólnego, a w zasadzie nic. Extremalna w swoim tylko obrębie, pokręcone numery w ilości ośmiu będące hybrydą różnych płaszczyzn chłodnego, elektronicznego, że tak się wyrażę grania. Elektro-podkłady, samplowane ścieżki, tudzież ambientalny klimat minimalnie się wkrada gdzie potrzeba taka zajdzie (minimalnie), bardzo żywo i mrocznie wszystko wygląda i brzmi. Choć wyłapuje się wszystko, selektywna forma przekazu jak najbardziej, to jednak czasem mam wrażenie zatapiania uszu w beczce z chaosem!
'Destination Death' przyjmuje się zajebiście miło, szczególnie przy zgaszonym światełku, po całym dniu monotonnej roboty, odreagowując stres siadasz po prostu wygodnie w fotelu, z piwkiem w ręku i ściągasz kolejne machy z mocnego szluga! Ogarnie Cię atmosfera niepokoju, nie wiesz czego po kolejnych kwadransach sekundowych się spodziewać - nie potrafisz tego przewidzieć po prostu. Jak już zasmakujesz tego, zapewne powrócisz do muzyki stworzonej przez Jana Frederickxa (którego zapewne większość z Was kojarzy dobrze z Agathocles) pod szyldem właśnie Jan Ag. Ja tam wracam i do przeróbek Antigamy i do intrygującego świata muzyki Jana Ag i jest mi z tym dobrze!
Punkowy obraz Antigamy, czyli Siekiera w młodej, odświeżonej formie działa na mnie pobudzająco, a w chwilkę potem, Jan Ag uspokaja mnie swoimi ośmioma kompozycjami, wycisza i oddaje się rozkoszy przy 'Destination Death'. Może i zostanę elektro - punkiem w przyszłości?
Tomash
Dwuzespół trafił pod mój dach... ups... sorry... mieszkam u mojej kochanej mamusi więc to pod jej strzechę! Dostałem spliciaka od Ryłkołaka, który chyba testuje biednego Arturka – Szpeciulka pod względem jego upodobań muzycznych, lub jak daleko sięgnie jego pazerność na srebrne krążki, hehehe.
Pierwsza formacja to nasza krajowa ANTIGAMA w repertuarze SIEKIERY z płyty „Fala”... Skłamałbym gdybym stwierdził, że w życiu nie słyszałem owego zacnego kwartetu z Puław. Natomiast z innej strony ktoś w końcu stwierdzi, że za każdym razem, jeśli chodzi o LEGENDY blefuje! Zaprawdę powiadam wam, że nigdy nie kłamie gdyż brzydzę się to formą przekazu słownego! Trudno jest mi powiedzieć czy stolica wywiązała się z przedsięwzięcia, jakiego się podjęła gdyż w chwili obecnej nie dysponuję archiwalnymi nagraniami SIEKIERY! Jednakże mogę nadmienić, że to, co w tej chwili wydobywa się z głośników mojej wieży zasługuje na szerszą uwagę! Z prostej przyczyny! Młodszy słuchacz może po raz kolejny dostąpić zaszczytu poznania kawałka historii, natomiast starszy przypomnieć sobie jak to było, gdy się było szczonem!!!!
Dalszą cześć płyty zajmuje JAN AG solowy projekt lidera AGATHOCLES. Muza, jaką słyszę ktoś określił mianem chaos noise punk nie będę wnikał, czy tak jest naprawdę, bo w ogóle się na tym nie znam!!! Mój szacowny braciszek po wysłuchaniu „Destination Death” rzekłby, że coś z tą muzyka jest nie tak. I miałby chłopak rację, bo fakt faktem coś z nią jest nie tak! Pewne jest, że wielokrotne odsłuchiwanie materiału może niezbyt ciekawie wpłynąć na psychikę młodego człowieka, ale czyż wszyscy młodzi ludzie nie szukają takich doznań? Opętane wizje muszą krążyć po głowie pana Frederickx'a i takież dźwięki nam serwuje… Czyżby chodziło tutaj o swego rodzaju ostrzeżenie przed nadchodzącą przyszłością… ja nie wiem! I prawdę powiedziawszy nie chcę wiedzieć, a że słucham czasami „Destination Death” to już inna bajka. Bajka, która nosi nazwę „Poroniona psychika małego Arturka”!!!!
Sebastian Rokicki
Antigama:
Siekiera 2:44
Atak 2:20
Krwawy Front 2:24
Idzie Wojna 3:00
Nadchodzi Zwykłe Świństwo 2:50
Jan AG:
Motherfucker (Swing That Axe) 5:36
Sensations Of Time Are Lost 3:29
My Mind Needs To Eat 5:38
Hear The Whispers 4:19
Welcome 4:13
Destination Death 3:44
Hey You Fucking Cop 2:14
Sick 2:24
ANTIGAMA:
SEBASTIAN ROKICKI (guitar), LUKASZ MYSZKOWSKI (vocals), MICHAL PIETRASIK (bass), KRZYSZTOF BENTKOWSKI (drums)
JAN AG:
JAN FREDERICKX (all instruments, programming, vocals)
https://www.youtube.com/watch?v=Pb0ZEjB1T9A
SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!
[ Pokaż/Ukryj ]
Podgląd zawartości dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
|
|
|
Komentarze |
| Aby móc komentować musisz się zalogować
|
|
|