Nie jesteś zalogowany
Aby się zalogować [Kliknij Tutaj] lub skorzystaj z
formularza po lewej stronie w bloku TWOJE MENU
Aby założyć konto [Kliknij Tutaj]


MENU

Panel Usera

Kategorie

PROGRAMY

Torrent: ORPHANED LAND - 30 YEARS OF ORIENTAL METAL [ANNIVERSARY ALBUM COLLECTION] (2021) [CD1-SAHARA (1994)] [WMA] [FALLEN ANGEL]
Dodał:  Fallen_Angel
Data: 10-07-2024
Rozmiar: 412.56 MB
Seed: 0
Peer: 0
Kondycja:



Kategoria:  Muzyka Zagraniczna

Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
Liczba pobrań: 2
Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 2024-07-10 11:08:00

OPIS:

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI.



Trzy dekady tworzenia muzyki, występów na żywo na całym świecie i szerzenia przesłania pokoju. Z tej wyjątkowej okazji zespół wydał zestaw CD zawierający osiem płyt z sześcioma albumami zespołu i dodatkową kolekcją piosenek z ostatnich 30 lat (na dwóch dodatkowych płytach CD).

Zestaw zawiera też bogatą 112-stronicową książeczkę ze specjalnymi notatkami dotyczącymi każdego albumu. '30 Years Of Oriental Metal' ukazał się 10 grudnia 2021 nakładem Century Media.



Orphaned Land powstał w 1992 roku, a rok później wydali kasetę demo „The Beloved’s Cry”. Materiał ten stał się podstawą pierwszego albumu zespołu, który ukazał się nakładem francuskiej Holy Records i stanowi jego drugą część. Pierwsza jest premierowa i kształtuje charakter tego izraelskiego zespołu, który w swojej muzyce przemyca tyle klimatu z kultur bliskiego wschodu, a całość jawi się pod wskazującym już wiele tytułem „Sahara”.

Klimat ten głównie objawia się w tradycyjnych instrumentach ludowych podobnych do cytr i oczywiście różnych bębenków. Już na samym początku człowiek czuje się jak na pustyni, pod jakąś płachtą, choć nie jest to stan permanentny. Orphaned Land gra gotycki doom i w ich muzyce czuć taki mroczny urok. Są posępne riffy i zdarte growlingi, są mocniejsze fragmenty i trochę ciężaru. Przez cały czas jednak dzieje się coś jeszcze. A to zagrają perskie gitarowe melodyjki, a to powrócą brzdęki na tych cytrach albo pojawiają się klawiszowe pasaże czy kobiece śpiewy jak w „Ornaments Of Gold”. Jest tego duża zmienność, także jeżeli chodzi o wokale. Takim numerem, gdzie możemy znaleźć wszystkiego po trochu jest „Seasons Unite”, wiele folkloru jest w końcówce. Na pewno wpływ na wielość wątków ma to, że utwory są długie, ale też ciekawie przemyślane. Trzymają spójność muzyczną, lecz jednocześnie przechodzą metamorfozy i urozmaicenia.

Niektóre jednak są całkiem we własnym stylu. „Aldiar Al. Mukadisa” to zupełnie ludowa pieśń, która przechodzi potem wręcz w jakiś rytuał i tajemnicze zaklęcia, zaś „Beloved’s Cry” to spokojna, atmosferyczna piosenka.

Na swoim debiucie Orphaned Land udanie połączył metalowe granie z własną tożsamością. Nadał specyfiki swojemu dziełu, zarazem nie przesadzając i utrzymując muzyczną płynność pomiędzy dwoma światami. Wyszła z tego interesująca mieszanka, wzbudzająca zainteresowanie swoją autentycznością i egzotyką.

Wujas



The '90s.
Being a metalhead in the Middle East was an amazing experience. We formed Orphaned Land in 1991, right in the same year of the Gulf War, and the opener of the album Sahara, "The Sahara's Storm", both lyrically and musically was a pure reflection of the birth of the new founded Oriental Metal genre.

Living in a terror, bleeding zone, full of weapons, bloodsheds and conflicts made metal to be a perfect naturally match to our characters. On the one hand, it seemed like it was impossible to find a more "metallic" place in the world than the Middle East, on the other hand, we felt like we are in an unknown forgotten landscape. Everyone was familiar with bands from the USA, UK, Germany, Sweden and even Sepultura from Brazil. Israel, not to mention the whole Middle East, was and still is out of the touring route of 99% of the scene bands (today there are many shows in Israel, and just a few only in Lebanon and Dubai).

At the beginning we wanted to sound like At The Gates, Morbid Angel, Death, Deicide. But very fast we reached the conclusion that we are from a different place, a place with different temperature, culture and colours, that is also the source of all the monotheistic beliefs. Straight from the first moment when our lyrics, in combination with usage of folk-rhythms, instruments and motives, started to focus on our region's political and religious problems, we felt that we've created a new genre in the metal scene: Oriental Metal. With Oriental Metal we felt and still feel that we are making the worldwide metal scene wider, richer and bigger.

We had to do everything by ourselves back then, the studios, the sound technique - no one knew what is metal or how to record and mix it. Therefore the sound and production sometimes might appear rough on our first two albums, but yet they are underground diamonds to many metalheads. Holy Records were the first ones to discover us, giving us a chance and a recording budget. Suddenly we found ourselves sitting in a studio and recording a 70 years old blind man who was playing the kannun, in order to investigate the roots we wanted to combine with our metal. We found ourselves sitting with Iron Maiden and Slayer t-shirts inside synagogues and while the old fallas were singing and chanting, we were recording them with hidden tapes. That was an amazing feeling, a feeling like we have found a meaning in our strange lifes. We felt we are doing something important, we found our destiny in this life.

Everything was fascinating back in these days. While most bands were using skulls, swords, blood and more, we've decided to use a photo of a mosque on our album front cover, we've decided to use both Hebrew and Arabic along with English. We've decided to play and sing with quarter tones while the west is working only with half tones. We've decided to be the flag of the Middle Eastern metal heads, even though many of them are living in so called "enemy countries". Today we can say that we have a huge movement of fans from the Middle East.

Both Sahara & El Norra Alila are milestones of Oriental Metal. In our 25 years career, they are the first two sons of many more yet to come of Oriental Metal - they are our childhood bravery albums.

Long live Oriental Metal!

We would like to dedicate these albums to all the metalheads hailing from all over the Middle East.

We are all one.

Kobi Farhi (Orphaned Land)




CD 1 - Sahara (1994):
Part I : Sahara
1. The Sahara's Storm   7:59
2. Blessed Be Thy Hate   9:25
3. Ornaments Of Gold   7:08
4. Aldiar Al Mukadisa   2:57

Part II : The Beloved's Cry
5. Seasons Unite   8:30
6. The Beloved's Cry   4:32
7. My Requiem   8:27
8. Orphaned Land, The Storm Still Rages Inside...   9:09




Kobi Farhi - vocals
Yossi Sasi - lead guitars, oud
Matti Svatitzki - rhythm guitar
Uri Zelcha - bass
Sami Bachar - drums
Itzik Levi - keyboards, sampler, piano

Guest musicians:
Hadas Sasi - female vocals
Albert Dadon - tarbuka
Abraham Salman - kanun
'Neve Israel' synagogue - background vocals
Amira Salah - female 'Arab' vocals
Unknown musician goes by the name 'Vovin' - guitars




https://www.youtube.com/watch?v=tnKNF_m9l-Y



SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!

DETALE TORRENTA:[ Pokaż/Ukryj ]


Komentarze

Aby móc komentować musisz być zalogowanym!