Nie jesteś zalogowany
Aby się zalogować [Kliknij Tutaj] lub skorzystaj z
formularza po lewej stronie w bloku TWOJE MENU
Aby założyć konto [Kliknij Tutaj]


★★★ Premiery ★★★
MENU

Kategorie

Weryfikacja pobierania

Osiągnięto dzienny limit pobrań. Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.

Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie, a to okno możesz zamknąć.

Odpowiadasz na komentarz:
THE PROJECT HATE MCMXCIX Bleeding The New Apocalypse 2011 Season of Mist SOM 230 CD FLAC image+.cue
Dodał: sstorrent3
Data: 16-05-2026 01:31:27
Rozmiar: 533.24 MB
Seedów: 0
Peerów: 0
Kondycja:
Zaloguj się aby pobrać


Kategoria: Muzyka Zagraniczna
Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
[?] Pokazuje ile razy plik torrent był pobrany z naszego portalu Liczba pobrań: 1
[?] Pokazuje ilość komentarzy wystawionych na naszym portalu Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 16-05-2026 01:31:27

OPIS:



Official DR value: DR5
Samplerate: 44100 Hz
Channels: 2
Bits per sample: 16
Bitrate: 1030 kbps
Codec: FLAC

.::TRACKLIST::.

01. Iesus Nazarenus, Servus Mei (8:51)
02. They Shall All Be Witnesses (11:58)
03. A Revelation of Desecrated Heavens (9:06)
04. Summoning Majestic War (12:25)
05. The Serpent Crowning Ritual (10:23)
06. Bring Forth Purgatory (13:07)



The Project Hate MCMXCIX – *Bleeding The New Apocalypse* to jeden z tych albumów, na których zespół osiągnął niemal pełnię własnej wizji: monolitycznego, dusznego i bezwzględnie ciężkiego połączenia death metalu, industrialu oraz apokaliptycznej filozofii ubranej w mechaniczny groove. Pierwsze wydanie CD z 2007 roku było momentem, w którym formacja naprawdę zaczęła brzmieć jak maszyna do totalnej destrukcji psychicznej – zimna, perfekcyjnie zaprogramowana i pozbawiona jakiejkolwiek litości.

Już od pierwszych minut słychać, że to nie jest zwykły death metal. Produkcja jest ogromna, niemal przytłaczająca. Gitary mają charakterystyczne dla zespołu „ścienne” brzmienie – masywne, nisko strojone i hipnotycznie rytmiczne. Każdy riff pracuje bardziej jak element przemysłowego mechanizmu niż klasyczna metalowa zagrywka. Perkusja jest potężna, ale jednocześnie bardzo precyzyjna, a całość pulsuje mechanicznym, wręcz transowym rytmem. To muzyka bardziej miażdżąca psychicznie niż fizycznie.

Największą siłą albumu pozostaje jednak kontrast między wokalami. Jörgen Sandström brzmi tutaj jak prorok końca świata – jego głęboki growl jest pełen pogardy, gniewu i nihilizmu. Z kolei kobiece partie Mia Stahl tworzą niesamowite przeciwieństwo: eteryczne, chłodne, niemal duchowe. Te dwa głosy nie dialogują ze sobą w klasyczny sposób – one się ścierają, jakby reprezentowały dwie strony tej samej katastrofy. Dzięki temu album ma wyjątkowo filmowy, niemal rytualny klimat.

Kompozycyjnie *Bleeding The New Apocalypse* rozwija pomysły znane z wcześniejszych płyt, ale robi to z większą pewnością siebie. Utwory są długie, wielowarstwowe i często oparte na powolnym budowaniu napięcia. Zespół nie goni za przebojowością – zamiast tego tworzy monumentalne struktury pełne repetycji, industrialnych tekstur i dusznej atmosfery. Momentami można wręcz odnieść wrażenie, że słucha się ścieżki dźwiękowej do upadku cywilizacji.

Warstwa liryczna jest równie istotna jak muzyka. The Project Hate MCMXCIX od zawsze funkcjonowali bardziej jako ideologiczny manifest niż zwykły zespół metalowy i tutaj słychać to wyjątkowo mocno. Teksty są pełne antyreligijnego gniewu, pogardy wobec ludzkiej natury oraz wizji duchowego rozkładu świata. Nie jest to jednak infantylna prowokacja – raczej konsekwentnie budowany obraz ludzkości stojącej nad przepaścią. Album ma przez to ciężar nie tylko muzyczny, ale i emocjonalny.

Pierwsze wydanie CD miało też bardzo charakterystyczne, gęste brzmienie typowe dla połowy lat 2000 – mniej sterylne niż późniejsze remastery, bardziej organiczne i duszne. Dzięki temu materiał zachował odpowiednią brutalność i naturalny ciężar. To właśnie w tej wersji najlepiej czuć klaustrofobiczną atmosferę albumu.

*Bleeding The New Apocalypse* nie jest płytą łatwą ani natychmiastową. Wymaga skupienia i odpowiedniego nastroju, ale odwdzięcza się jedną z najbardziej charakterystycznych wizji industrialnego death metalu XXI wieku. To album chłodny, nihilistyczny i momentami wręcz przygniatający, ale właśnie dzięki temu pozostaje jednym z najmocniejszych punktów w dyskografii The Project Hate MCMXCIX.

DETALE TORRENTA: [ Pokaż/Ukryj ]


Komentarze
Aby móc komentować musisz się zalogować