Nie jesteś zalogowany
Aby się zalogować [Kliknij Tutaj] lub skorzystaj z
formularza po lewej stronie w bloku TWOJE MENU
Aby założyć konto [Kliknij Tutaj]


★★★ Premiery ★★★
MENU

Kategorie

Weryfikacja pobierania

Osiągnięto dzienny limit pobrań. Aby kontynuować, potwierdź, że nie jesteś botem.

Po poprawnej weryfikacji pobieranie rozpocznie się automatycznie, a to okno możesz zamknąć.

Odpowiadasz na komentarz:
THE PROJECT HATE MCMXCIX Deadmarch - Initiation of Blasphemy 2009 VIC 025 CD FLAC Tracks+cue
Dodał: sstorrent3
Data: 16-05-2026 01:37:22
Rozmiar: 404.82 MB
Seedów: 0
Peerów: 0
Kondycja:
Zaloguj się aby pobrać


Kategoria: Muzyka Zagraniczna
Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
[?] Pokazuje ile razy plik torrent był pobrany z naszego portalu Liczba pobrań: 1
[?] Pokazuje ilość komentarzy wystawionych na naszym portalu Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 16-05-2026 01:37:22

OPIS:



Genre : Industrial Death Metal
Audio codec : FLAC
Rip type : tracks+.cue
Duration : 52:58

.::TRACKLIST::.

1 Angels Misled
2 Sear The Son
3 Bloodstained
4 The Crucified Starts To Reek
5 Everloving
6 So I Mourn
7 Soulrain
8 Divinity Erased



*Deadmarch – Initiation of Blasphemy* to wyjątkowa pozycja w katalogu The Project Hate MCMXCIX, ponieważ nie jest klasycznym studyjnym albumem nagranym w 2009 roku, lecz archiwalnym materiałem pochodzącym z 1998 roku — okresu formowania się charakterystycznego stylu zespołu. Wydany dopiero jedenaście lat później przez Vic Records materiał stanowi brutalny dokument narodzin jednej z najbardziej bezkompromisowych formacji industrialnego death metalu przełomu lat 90. i 2000.

I właśnie ten kontekst jest kluczowy. Słuchając *Deadmarch – Initiation of Blasphemy* trzeba pamiętać, że są to nagrania stworzone w czasach, gdy zespół dopiero definiował własną tożsamość. Nie ma tu jeszcze tak monumentalnej, niemal kosmicznej produkcji znanej z późniejszych albumów pokroju *Hate, Dominate, Congregate, Eliminate* czy *The Lustrate Process*. Zamiast tego otrzymujemy surowsze, bardziej organiczne i momentami wręcz chaotyczne oblicze grupy — ale właśnie dzięki temu materiał ma ogromną wartość.

Już od pierwszych minut słychać fascynację ekstremalnym death metalem końca lat 90., jednak zespół od początku próbował wyjść poza gatunkowe ramy. Potężne riffy o niemal mechanicznym pulsie mieszają się z industrialnym chłodem, elektronicznymi teksturami oraz charakterystycznym kontrastem wokalnym. Lord K. Philipson prezentuje tu agresywny, nienawistny growl, który brzmi bardziej dziko i nieokiełznanie niż na późniejszych wydawnictwach. Jednocześnie kobiece wokale wprowadzają atmosferę psychologicznego niepokoju i nihilistycznej melancholii — element, który później stanie się jednym z fundamentów stylu The Project Hate MCMXCIX.

Największe wrażenie robi jednak klimat tych nagrań. To muzyka duszna, ciężka i brudna, momentami przypominająca futurystyczny koszmar zamknięty w estetyce końca XX wieku. Produkcja nie jest sterylna ani perfekcyjna — i bardzo dobrze. Dzięki temu album zachował autentyczność demo-session z epoki, gdy ekstremalny metal wciąż miał w sobie coś niebezpiecznego i nieprzewidywalnego. Czuć inspiracje klasycznym szwedzkim death metalem, ale równie mocno industrialnym mrokiem spod znaku Godflesh czy eksperymentalnym podejściem grup pokroju Fear Factory.

Warstwa liryczna już wtedy zdradzała obsesje zespołu: antyreligijność, pogardę wobec ludzkiej hipokryzji, duchowy rozpad i nihilizm. Teksty nie brzmią jak tania prowokacja — raczej jak manifest gniewu wobec świata opartego na manipulacji i fałszu. To właśnie dzięki tej intensywności emocjonalnej materiał mimo upływu lat nadal działa.

Co ważne, *Deadmarch – Initiation of Blasphemy* nie powinien być oceniany jak pełnoprawny album studyjny z 2009 roku. To bardziej historyczny zapis ewolucji zespołu — brutalny szkic przyszłej potęgi. Dla wieloletnich fanów to fascynująca możliwość usłyszenia, jak rodziła się estetyka, która później została doprowadzona niemal do perfekcji. Dla nowych słuchaczy może to być materiał trudniejszy i mniej przystępny niż późniejsze wydawnictwa, ale jednocześnie bardziej szczery i pierwotny.

To właśnie ta surowość czyni *Deadmarch – Initiation of Blasphemy* wydawnictwem tak interesującym. Nie jest to jedynie archiwalna ciekawostka — to świadectwo epoki i dowód na to, że The Project Hate MCMXCIX już w 1998 roku miał wizję znacznie ambitniejszą niż większość ekstremalnych zespołów tamtego czasu.

DETALE TORRENTA: [ Pokaż/Ukryj ]


Komentarze
Aby móc komentować musisz się zalogować